2010
08.31
No tak, minął nam roczek i nawet tego nie zauważyliśmy. Gdy podejmowaliśmy decyzję o utworzeniu naszej grupy, nie wiedzieliśmy jak będzie to wyglądać i czy nie padniemy jak podobne ekipy po kilku tygodniach działalności. Bywało ciężko, bo ciężko nas ten rok doświadczył – szczególnie – w życiu prywatnym. Tak naprawdę to nadal niektórzy z nas zmagają się z problemami i porządkują swoje życie osobiste, lecz na gruncie naszej pasji ciągle staramy się rozwijać. Znamy także swoje wady i wiemy gdzie musimy nadrobić zaległości. Te dwanaście miesięcy naszego istnienia oceniamy jednak pozytywnie i mimo, że następny rok zapowiada się na jeszcze trudniejszy, obiecujemy że nie będzie gorszy. Mamy także nadzieję, że nasza strona i forum nadal będą się rozwijać, a nasze Żony będą bardziej pobłażliwe, czego sobie i kolegom z ekipy życzę
.
SF
2010
08.23
Operatorzy MARSOC’u ostatnimi czasy, przyzwyczaili nas do wielu zmian w swoim wyposażeniu. Najpierw pojawiły się dziwne wynalazki w postaci kamizelek, nie będących częścią FSBE2, potem pojawiło się oporządzenie w kamuflażu Multicam. Na początku tego roku operatorzy MARSOC pozbyli się swoich MCCUU na rzecz starego dobrego woodland’a, tylko po to by nie wyróżniać się spośród żołnierzy ANA, z którymi walczą ramię w ramię. Niespodzianek ciąg dalszy…
Coraz więcej zdjęć (co widać na fotce powyżej) potwierdza, że operatorzy MARSOC’u przechodzą na sprzęt w kolorze khaki, będące już na wyposażeniu większości operatorów US SOCOM. Zamieszczone fotografie zestawienia sprzętowego tu i tu mimo braku wiarygodnego źródła mogą wiele tłumaczyć. Dodatkowo plotka o używaniu przez operatorów MSOB’ów oporządzenia także w Ranger Green jest dość ciekawa. Ale jak jest naprawdę…? Zobaczymy.
2010
08.17
Pamiętacie ten temat z naszego forum?? Cóż wygląda na to, że wreszcie doczekaliśmy się fotografii potwierdzającej „newsa” o operatorkach MSOB w Afganistanie. Równouprawnienie trafiło również do struktur US SOCOM, a przynajmniej do MARSOC’u. Cóż Panie na ogół charakteryzują się delikatniejszym usposobieniem i posiadają umiejętności łagodzenia konfliktów, dlatego też może ich obecność przekona Al-Kaidę i Talibów do szybkiego złożenia broni… Na pewno wpłynie to na morale męskiej części MSOB’ów. Poprawią się zapewne „grooming standards”, a w namiotach i w wozach bojowych zapewne będzie czyściej i schludniej.
Nie myślcie tylko, że Panie są tam by dbać o swoich kolegów, gotować im i sprzątać. Co to, to nie! Wszystkie Panie, które zostały zakwalifikowane do batalionów musiały spełnić określone kryteria fizyczne i psychiczne. Dodatkowo musiały wcześniej odbyć tzw. „combat deployment”. Mimo prawa federalnego zabraniającego służby kobietom w bojowych jednostkach lądowych takich jak MARSOC, specyfika konfliktu w Afganistanie umożliwiła Paniom możliwość walki bark w bark z mężczyznami.
Pomyśleć można, po cholerę tam babki?? Cóż, Afganistan to nie tylko mężczyźni, a lokalne zwyczaje nie pozwalają na kontakt mężczyzn z poza rodziny z afgańskimi kobietami. Obecność kobiet – operatorek wydaję się więc trafną inicjatywą w walce o „serca i umysły”.
2010
07.27
Zakończyły się wcześniej zapowiadane lipcowe imprezy, na których mieliśmy okazję się pojawić. Imprezy zupełnie od siebie różne, jednakże będące w szerokiej sferze naszych zainteresowań. Pierwsza, o charakterze i oddźwięku ogólnopolskim, a nawet – zaryzykowałbym stwierdzenie – europejska. Druga znacznie mniejsza, lokalna, skupiająca przede wszystkim środowisko airsoftowe z województwa warmińsko-mazurskiego, na której nie zabrakło jednak maniaków ze środkowej Polski.
Czytaj więcej >>
2010
07.16
Osamowa emka, to cacuszko wypieszczane i hołubione od września 2009 roku. Zbudowane jest na bazie M4 CQBR od BOYI. Chociaż obecnie z oryginalnego stockowego M4 zostało bardzo niewiele. Po wielu przeróbkach i karkołomnych modyfikacjach replika zmieniła znacznie swój wygląd i z oryginału pozostały zaledwie: body i lufa zewnętrzna, oraz pomniejsze elementy gearboxa, takie jak spust, czy płytka selektora.
Czytaj więcej >>